Nie każdy powinien ją przeczytać. Bo nie każdy jest gotów zobaczyć, o co naprawdę toczy się gra.
To nie jest fikcja dla rozrywki.
To historia o tym, co ukryte pod powierzchnią rzeczywistości.
Raz wejdziesz – nie wrócisz do poprzedniego spojrzenia na świat.
Co jeśli sny pokazują coś, co istnieje naprawdę
Wszystko zaczyna się od snów.
Radosław Radecki budzi się noc po nocy dokładnie o 03:03.
Za każdym razem pojawia się ta sama obecność.
Postać kapłana stojąca gdzieś na granicy światła i cienia.
Milcząca.
Jakby czekająca.
Na początku traktuje to jak zwykłe sny.
Ale potem zaczynają pojawiać się znaki.
Powtarzająca się liczba 33.
Synchroniczności, których nie da się już ignorować.
Poczucie, że coś próbuje zwrócić jego uwagę.
Punktem zwrotnym staje się artykuł o tajemniczej strukturze odkrytej w Peru.
Zdjęcie przedstawia miejsce, które Radek rozpoznaje natychmiast.
Od tej chwili wszystko zaczyna się zmieniać.
Bo jeśli to miejsce istnieje naprawdę,
to pytanie przestaje brzmieć „czy to tylko sny?”
Prawdziwe pytanie brzmi:
kto — lub co — próbuje się przez nie z nim skontaktować.
O Autorze
To moja pierwsza powieść, powstała z potrzeby podzielenia się doświadczeniem poszukiwania sensu i odkrywania głębszej rzeczywistości.
Mam nadzieję, że każdy czytelnik odnajdzie w niej coś dla siebie.

Jak to się zaczęło
Pisanie „Bramy” było dla mnie czymś nowym. Nie planowałem tego — historia po prostu przyszła i zaczęła się pisać sama.

Z perspektywy czasu
Dziś widzę, że ta książka była potrzebna — mnie i może też komuś jeszcze. Jeśli sprawi, że choć kilka osób zainteresuje się tematami dotyczącymi zakulisowej prawdy o naszym świecie, to spełni moje nadzieje.
Zamów ebooka już dziś!
„Brama” to podróż przez sny, symbole i tajemnice, które prowokują do myślenia.
Jeśli czujesz, że świat nie jest taki, jakim się wydaje — ta książka jest dla Ciebie.